CZYLI ZACHOWAJ DYSTANS
piątek, 27 maja 2011
wtorek, 26 kwietnia 2011
piątek, 22 kwietnia 2011



Pełnych radości i spokoju
Świąt Wielkanocnych
spędzonych w najmilszym gronie
życzy wszystkim
Irytek





Tagi: wielkanoc
01:12, irytek05
Link Komentarze (23) »
środa, 20 kwietnia 2011
niedziela, 10 kwietnia 2011

Czytam o tym co się dzisiaj w Warszawie działo i zastanawiam się, co trzeba zrobić, a może nie zrobić, aby demonstracja była nielegalna, skoro nie zgłoszenie jej, nie czyni z niej takowej. Zastanawiam się też, co demonstranci musieli by wyczyniać, aby odpowiednie siły zareagowały (o ile są w ogóle jakieś siły). Czy nawoływanie do obalenia rządu jest nic nie znaczącym ekscesem? Przy tym zarzucanie zdrady premierowi i prezydentowi to pewnie drobnostka nie warta uwagi. O wykrzyczanych obelgach lepiej nie wspominać. Odnoszę wrażenie, że nasze państwo (jego struktury) jest bardzo słabe. Odczuwa strach przed koniecznością reagowania, co świetnie wykorzystuje strona "atakująca". Jest bardzo niecierpliwa. Czyżby tak trudno było doczekać do jesiennych wyborów? Wszak mówią o sobie my, naród, jeśli tak, to naród ich wybierze. Tu nie Afryka, od dwudziestu lat mamy demokrację. Nie mają zaufania do własnego narodu?

Podobno ktoś z MSZ oburzał się na reakcję Rosjan (zamiana tablic). Hmm, prawdę mówiąc trochę się dziwię temu oburzeniu. Wydaje mi się, że MSZ wcześniej powinno zareagować, po tym, jak dwie obywatelki naszego państwa jesienią pojechały do obcego państwa przykręcić tablicę. Nie wiem, czy w stosunkach międzynarodowych jest pojęcie samowolki, ale tak to właśnie wyglądało. Z kim treść ustalały, nie wiem, wiadomo, że z nikim z obcego państwa. To nie są przyjete normy. Zwyczajem jest najpierw uzyskanie zgody, a potem wspólne ustalanie treści, często mozolne, często wymagające kompromisów. 
Ponoć obce państwo już w listopadzie nadmieniało, że jeszcze zgody nie wydało (tablica już była!). No, ale czy my zważamy na takie głupstwa? Kto nam zabroni? My przecież zawsze mamy rację!
Zabrakło profesjonalizmu i to po naszej stronie. Wstyd mi, znowu się ośmieszamy.

 

sobota, 26 marca 2011

O 3.30 przypomniałam sobie, że rano o siódmej są kwalifikacje do jutrzejszego wyścigu F1. Przydałoby się zobaczyć, jak radzą sobie bez Kubicy chłopaki z Renault. Iść spać, czy dotrwać do rana? Poszłam spać, oczywiście z nastawionym budzikiem. Nie mogę sobie przypomnieć, czy dzwonił i czy ja go wyłączyłam, ale gdy moim oczom udało się wreszcie dojrzeć tarczę zegarka, była 8.10. W studio Polsatu panowie podsumowywali kwalifikacje. Szok pierwszy - Heidfeld dopiero 18! Szok drugi - Pietrow szósty:) Ależ się porobiło. Nie wiem, jak Kubica wytrzymał dzisiejszy poranek w łóżku. Pole position znów dla Vettela.
Moje plany na dzisiaj? Małysz, Małysz, Małysz :) I niech mi nikt nie próbuje wyskakiwać z propozycją na film. Dzisiaj pilot jest mój!

 

czwartek, 17 lutego 2011

Może trochę monotematycznie, ale jak się po blogach wędruje z kocurkiem i z kocurkiem wita gości, to nie można przemilczeć tego dnia. Dzisiaj mamy dzień kota. W dodatku umiędzynarodowiony;)

Odwiedziły nas urocze kociaki, pochodzą z http://www.sxc.hu/ :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 81
Customize.org