CZYLI ZACHOWAJ DYSTANS
środa, 26 maja 2010

Pierwsze kwiaty wkładane przez ojców w rączkę dziecka, pierwsze laurki samodzielnie zrobione, pierwsze upominki kupione z kieszonkowego, pierwsze bukiety za zapracowane pieniądze...

czwartek, 20 maja 2010

Woda w nadmiarze jest straszna, nie wiem dlaczego, ale gdy znajduję się nad ogromnym zbiornikiem wodnym, czuję, że dopada mnie klaustrofobia. Pewnie to się inaczej nazywa, ale odczucie podobne. Niby wielka przestrzeń, ale mam poczucie ograniczenia, braku swobody. 
Kilka lat temu wracając z Sandomierza, wjechaliśmy na obszar dotknięty dłuższymi opadami deszczu. Szosa wiodła prosto, po jej obu stronach rozciągały się jeziora, niemalże po horyzont. Woda z tych zbiorników dosięgała asfaltu. Miałam wrażenie, że znajduję się na wiszącym moście, który nieprzyjemnie się kołysze. Dopadła mnie ogromna potrzeba, by jak najszybciej wysiąść z auta, aby poczuć ziemię pod stopami. Podobnie reaguję, siedząc na wyciągu krzesełkowym, kiedy zostaje niespodzianie zatrzymany i postój trwa w nieskończoność. Brak orientacji w tym co się dzieje oraz nieznośna wysokość, były by skłonne zmusić mnie do skoku. Szaleństo? Zapewne. Widocznie nie jestem stworzona do wielkich przestrzeni. Przestrzeń lubię na obrazach:) I tak od powodzi poprzez przestrzeń doszłam do przyziemnego strachu;)

 

czwartek, 13 maja 2010

- Wiesz Mamo, coraz więcej widzę kotów na ulicach Krakowa. Nagle się pojawiły.
- Oj, niedobrze, synu...desant, najpewniej desant...

 

poniedziałek, 03 maja 2010
Customize.org