CZYLI ZACHOWAJ DYSTANS
wtorek, 30 marca 2010

Biznesmen zakochał się w wampirzycy. Pobrali się. Żyli długo i szczęśliwie. Dorobili się gromadki dzieci. Wszystkie pracują w skarbówce.

To tak na marginesie wypełniania PITów;)

 

piątek, 26 marca 2010

Podczas pobytu w Wielkiej Brytanii kupiłeś ciągnikowy kultywator sprężynowy z zapasowym kompletem lemieszy półsztywnych i skaryfikatorem. Zauważyłeś, że uszkodzone było łożysko toczne baryłkowe wahliwe w mimośrodzie oraz brakowało połączeń gwintowych ze śrubą pasowaną o trzpieniu stożkowym. Chcesz zgłosić jego reklamację. Napisz na czym polega problem oraz gdzie i kiedy nabyłeś urządzenie i zaproponuj rozwiązanie problemu.

:)

piątek, 19 marca 2010

No i przyszła wiosna, nie tylko w kalendarzu :)

poniedziałek, 15 marca 2010

Zaszalałam trochę, a raczej wpadłam w trans i zrobiłam sześć szablonów wielkanocnych. A że każdy w innym stylu, więc nie było nudno, nawet miałam przy tym niezłą zabawę:) Teraz na poważnie, rozgryzam kod przyszłych nowych szablonów początkowych. Taak, jest to bardzo poważna sprawa...Oto jeden z zapisów:
#tresc #tresc-glowna .dzien .wpis .opcje ul li.dodaj-komentarz a em.liczba-komentarzy {}
Jak na razie najdłuższy, ale jeszcze nie doszłam do końca arkusza. Boje się, że połamię sobie na tym kodzie zęby i że mnie wykończy. W najlepszym razie wyjdę z tej potyczki z bezzębną twarzą:)
A czego dotyczy ten tasiemcowy zapis? Małej cyferki/liczby oznaczającej liczbę wpisanych komentarzy, jaka pokazuje się przy słowie "komentarze":)

Eh, życie pełne niespodzianek, jak ja cię kocham...

poniedziałek, 08 marca 2010

Siedzę sobie przed telewizorem lekko rozbawiona i już wiem, dlaczego kabaret polityczny musiał upaść. Nikt nie jest w stanie sprostać takiej konkurencji. Rozpoczął się sezon obietnic, wszak wybory tuż, tuż, a wymyślenie oryginalnej, niespalonej obietnicy nie jest tak łatwą sprawą, jakby się mogło wydawać. Co tam zielone wyspy, jakieś boiska, czy kilometry szos. Nas jak wybierzecie i porządzimy dziewięć lat!? (skąd ta liczba???), to wszystkich wyślemy na plaże Egiptu, albo Tajlandii. I nie będzie Niemiec z Japończykiem rozpychał się po świecie! Czy my jesteśmy gorsi? Polskiego emeryta, czy rencistę też będzie stać na byczenie się na plażach Egiptu. I Nie myślcie, że w tym czasie jedynie słuszna władza położy się obok na kocyku, nic z tych rzeczy! Ona będzie w kraju ciężko pracować, aż boję się napisać, więc szepnę...zajmie się sprawami kosmosu (czyżby szykował się nowy podbój?)...
I tylko jedno mnie martwi, czy w Egipcie zdążą się przygotować na nasz przyjazd, a w ogóle, czy oni o tym wiedzą?

Customize.org