CZYLI ZACHOWAJ DYSTANS
sobota, 31 marca 2007

Ech...kiepsko ze mną. Jakiś wirus mnie dopadł czy coś, ledwo z łóżka się zwlokłam. Miałam unikać infekcji, a tu klops. Obym nie musiała w szpitalu znowu z panem doktorem się spotkać. Mam nadzieję, że nie czytał mojego pamiętnika;)
Przepraszam wszystkich, ale przez jakiś czas rzadziej będę zaglądać na Wasze blogi, a i na moderowanie u mnie komentarze pewnie dłużej poczekają, jeśli jakieś napiszecie. Po prostu pech:(

   
czwartek, 29 marca 2007
 Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem wprowadzenia nowej kategorii. Postanowiłam popisać nieco o zamkach. Tych, które kiedyś zastępy wojsk obcych zdobywały, a dzisiaj maniak turysta. Właściwie to nie o zamkach jako budowlach, choć co nieco zagaję na ten temat, lecz o ich obecnych mieszkańcach, czyli duchach! Ooo...Jest o czym pisać. W niektórych nawet po kilka buszuje i to każdy z innej epoki.
Mam jednak mały problem. Zagajenie, opowieść o duchach + mała dygresyjka o swoich przeżyciach w owym miejscu to już sporych rozmiarów notka. A jak się rozgadam, co mi się często przytrafia, to nikt tego nie przeczyta, bo któż lubi elaboraty? Trzeba będzie się znów ograniczać. Zapomniałabym nadmienić, że uwagę poświęcę tylko tym zamkom, które sama zwiedziłam. Muszę tylko wymyśleć nazwę nowej kategorii. Bardzo żałuję, że nie potrafię przy tytule notki umieszczać miniaturkowego obrazka, logo. Byłby wyróżnikiem tych notek. Może kiedyś ktoś mnie nauczy:)
środa, 28 marca 2007

Dzisiaj późno usiadłam przed monitorem, było już po 13.00. Nie znalazłam nowych notek do czytania, więc zaczęłam przeglądać własny blog. Nie powiem, że mnie ten przegląd zachwycił, wprost przeciwnie. Misz masz, pomieszanie z poplątaniem. Sport, piosenki, dowcipy, poezja, notki różnotematyczne, półprzemyślenia, obrazki, gify, videoklipy, jednym słowem [dwoma;)] groch z kapustą. Ktoś kto spojrzy na to z boku, to jeszcze pomyśli o autorce tego bałaganu, iż jest roztrzepaną i niepoważną osobą!...a może i będzie miał rację...w każdym razie czas to zmienić. Irytek zacznie zamieszczać na blogu poważniejsze wpisy. Muszę się tylko jeszcze czymś pochwalić:) Nabyłam nową umiejętność, potrafię wklejać na blog takie oto odtwarzacze jaki jest poniżej! Tym razem zawdzięczam to Ericowi. Aż sama się dziwię, że tak łatwo mi to poszło. Ech...wyrabiam się;) Eric, jeszcze raz dzięki:)

 

wtorek, 27 marca 2007

To wspaniałe, że piosenki Ewy Demarczyk w dalszym ciągu zachwycają. I to nie tylko tych, którzy są z jej pokolenia. Mistrzostwo nie poddaje się czasowi. Ksantypo, na Twoje życzenie z przyjemnością zamieszczam na blogu kolejną piosenkę w wykonaniu Ewy Demarczyk. Tym razem jest to "Grande Valse Brillante", czyli Julian Tuwim i "Kwiaty polskie".

 

 

poniedziałek, 26 marca 2007
Okropnie czuję się zmęczona, choć nawet nie wiem, co mogło mnie do tego stanu doprowadzić. Co prawda prałam firanki, ale co to za pranie jeśli za mnie robi to pralka. Obiad, to była kwestia podgrzania pierogów, które już wcześniej zostały zrobione. No więc czym ja się tak zmęczyłam? Chyba wyczerpał mnie miniony weekend. Podczas trzech dni wydarzyło się więcej niż przez niejeden sezon. Wyczyny naszych sportowców odsunęły w cień polityków. Ech...długo przyjdzie czekać na taką powtórkę. Wygląda na to, że można zmęczyć się szczęściem i radością, a jak dodam do tego nieprzespaną księżycową noc, to obraz irytka jest pełny. Wyszperałam dziś dwie piosenki Ewy Demarczyk, wybrałam "Groszki i róże". Bardziej pasują do nastroju, w jakim obecnie jestem;)

niedziela, 25 marca 2007
MAŁYSZ THE
BEST !!!

Dziś świętuję :-)
 
 
 
 
 
 
sobota, 24 marca 2007

Adaś dziś ponownie zwyciężył, nasi piłkarze też wygrają i mamy wspanały weekend :))

Typuję: Polska - Azerbejdżan 3 : 1

  

 
1 , 2 , 3 , 4
Customize.org