CZYLI ZACHOWAJ DYSTANS
środa, 31 grudnia 2008


Nowy rok jeszcze wkłada pończochy,
stary gaśnie niczym marna gwiazdeczka,
W Nowym Roku wszelkiej radochy
od Irytka i jego Koteczka:)


Kochani, Wszystkiego Co Najlepsze!!!


PS Choć życzenia wygenerowane u Debergeraca, to składane szczerze (pozwoliłam sobie nawet na małą modyfikację;)
wtorek, 30 grudnia 2008
Do napisania tych kilku zdań zainspirowała mnie notka Patrisz, m.in. o tym czego telewizja nam nie pokaże, gdy nie zapłacimy abonamentu TVP.
Za taki program wstyd dopominać się o abonament. Przez całe święta straszyły mnie Mikołaje. Co włączyłam telewizor, to zaraz jakiś pchał mi się przed oczy. Biedne, zdezorientowane dzieci, biedni rodzice. Jak tłumaczą swym latoroślom fenomen przebywania świętego wśród nas jeszcze w okresie Bożego Narodzenia. Zgubił drogę do Laponii? A może dociekliwe dziecko zapyta, a kim był ten pan z brodą szóstego grudnia? Hę?
Zapychanie czasu antenowego głupiutkimi filmami z Mikołajem w tle, to zwyczaj wszystkich stacji telewizyjnych. Gdy dodamy inne programy nie wychodzące ponad poziom poprzednich, otrzymamy nasz wizerunek. Tak nas widzą, a raczej nasze intelektualne potrzeby. Dla dziwaków pozostała pora ok. północy. Najwytrwalsi mogą doczekać się całkiem interesujących programów, głównie dokumentalnych.
Dzisiaj (zapowiada się, że i jutro) jestem niewyspana z tego powodu, nie żałuję. Ale czy ja mam płacić abonament za nocne seanse? 
poniedziałek, 29 grudnia 2008
sobota, 27 grudnia 2008
No i po świętach. Minęły mi w ścisłym rodzinnym gronie. Trochę żal, że już po, ale i z ulgą się odetchnęło. Ot dwoistość natury ludzkiej.
O naturze naszej opowiadał w wigilię profesor psychologii UJ. Opowiadał oczywiście w TV, a raczej dawał rady, jak zachować się w tych dniach, jak je przeżyc spokojnie bez napięć. Jak na profesora przystało, mówił językiem naukowym, ale co jakiś czas brakowało mu słowa. Wtedy posiłkował się wyrażeniem potocznym. Niestety nie dam przykładu, bo tak szczegłowo nie pamiętam. Pamiętam jedynie, że robiło to zabawne wrażenie. A my dodatkowo mieliśmy wrażenie, że pan profesor zaczął już świętować.
Przez następne dni korzystaliśmy z jego rady. Coś nas irytuje, chce się zrobić komuś uwagę, lepiej nie mówić nic i odłożyc na po świętach. Tak nam się ta metoda spodobała, że od razu wcieliliśmy ją w życie. Gdy ktoś się zapominał, pozostali na głos mu przypominali: "to po świętach". Zamiast nerwów był śmiech. A co powiemy jutro? Wszak już po świętach;)
niedziela, 21 grudnia 2008


Wszystkim blogowiczom, jak i zaglądającym tutaj,
pogodnych świąt,
odpoczynku, zwolnienia oddechu,
nabrania dystansu do tego co w okół,
chwil roziskrzonych kolędą, śmiechem i wspomnieniami,
                                               życzy Irytek.

 
                                                          
Wesołych Świąt!


18:44, irytek05
Link Komentarze (16) »
sobota, 20 grudnia 2008
Byłam w 3/4 prac nad nowym szablonem, kiedy pojawiła się myśl...a dlaczego nie? Dlaczego nie miałby być mój? Obiecałam dawno temu Blogowi nowa szatkę, poza tym obecna została już uznana za historyczną, a próba zrobienia nowej utknęła w połowie i ani drgnie. Przy pracach końcowych nad szablonem, utożsamiłam się już z nim całkowicie. Klamka zapadła, będzie mój. Kocurowi też powinny spodobać się te klimaty:)

Chciałam uprzedzić wszystkich, którzy korzystają z przeglądarki IE6, że mogą w stopce szablonu zobaczyć dziwnie układający się napis. Zamiast poziomo, pionowo. Dlaczego tak jest, nie wiem. Próbowałam to zmienić, nie udało mi się. W każdym razie na 40 testowanych przeglądarkach wszystko było w porządku. Na jednej jedynej IE6 nie. Taka z niej indywidualistka:)

PS IE6 została już ujarzmiona:)
środa, 17 grudnia 2008
Trwam od dwóch godzin przed ekranem i zastanawiam się: odejść, czy siedzieć. Nudzę się okropnie, ale tradycja każe siedzieć. Przecież dopiero jest po 23.00.
Z nudów czytam nagłówki na Gazecie. Artykułów już mi się nie chce, najwyżej przelotnie. I cóż tu można się dowiedzieć? Somalijscy piraci uprowadzili 100 metrowy statek. To chyba urządzili sobie małą rocznicę, 100 metrów z okazji uprowadzenia stu statków, bo tyle ich już mają w swych rękach. Pokażna flota, właściciele mogą oglądać ją dzięki satelicie, nawet miejsce zakotwiczenia znają. Ale to taka dygresja. Co tam dalej mamy... Acha, Kubica wykręcił czwarty czas na torze w Jerez. O świetnie! Zaglądam do artykułu...hmm, jeździło pięciu kierowców. Coraz częściej zastanawiam się czy warto otwierać stronę, bo zajawki coraz częściej wprowadzają w błąd. Tytuł z forum: "Dlaczego mężczyźni boją się zaręczać?" Czy ja wiem? Mam wrażenie, że często to robią, i to wcale nie pod przymusem:) Ostatnio w okół mnie ciągle ktoś się zaręcza. Całe szczęście, że mam to już za sobą. Teraz dwa lata przed ślubem trzeba się na niego decydować, bo tyle trwa oczekiwanie na salę weselną. Dwa lata to wieczność. Ja bym nie dotrwała. Już coś by się tam po drodze wydarzyło.
Powinni wprowadzić oferty last minute, na pewno nie jedna para rozstała się, zanim doczekała terminu. O, i w takie okienko mogliby wskakiwać pechowcy:)
 
1 , 2 , 3
Customize.org