CZYLI ZACHOWAJ DYSTANS
piątek, 27 listopada 2009

Obrazek jak obrazek, na pewno dowcipny. Można by go podpisać na wiele sposobów: "Pasażer na gapę", "Chwilkę odsapnę", czy "A kuku!". Tytuły te pasują pod każdą szerokością geograficzną. Mnie jednak spodobał się mniej uniwersalany, coś z naszej rzeczywistości: "W drodze na szczyt Unii";)

 

piątek, 20 listopada 2009

Klipuś ze mnie. 
Nie wychodzi mi pewien efekt w Photoshop. Wściekam się, bo jest prosty. Trzeba na tło wkleić zdjęcie, na nim prostokątnym narzędziem zrobić, jak sama nazwa wskazuje prostokąt, potem go obrócić, nadać efekt cienia, zrobić zaznaczenie, zwęzić go o kilka pixeli, aby uzyskać ramkę i na końcu w edycji kliknąć "wklej do", żeby w okienku pojawił się obraz. No i nie kliknęłam. Chciałam, lecz nie mogłam. Program nie uaktywnił tego polecenia. Co ja zrobiłam źle? Powtórzyłam wszystkie czynności dokładnie z cztery razy. Bez skutku. Siedzę od kilku godzin i się głowię. 
Piszę o tym, bo może przypadkowo będzie ktoś przechodził obok mojego bloga i zerknie, i będzie znał odpowiedź, i może mi podpowie;-)

A klipą jestem dlatego, że jeszcze wczoraj zrobiłam ten efekt bez problemu. Tylko, że wczoraj robiłam na próbę, a dzisiaj miało być na poważnie. Ale w identyczny sposób...tak mi się wydaje.

środa, 11 listopada 2009

Cierpię. Wczoraj byłam u dentysty, ale w dalszym ciągu cierpię. A że nieszczęścia chodzą parami, przyplątało się jakieś uczulenie. W sumie nic szczególnego, gdyby nie miejsce, jakie wybrało sobie na zaatakowanie. Pupa, tyłek, pośladki, jak kto uważa. Faktem jest, że trudno się siedzi, tak swędzi. Poza tym szczególnym miejscem rzuciła mi się jedna mała plameczka uczulenia na przedramieniu. Hmm...dlaczego jedna, pewnie po to, abym wiedziała, co mam na tyłku, bo zobaczyć nie sposób. 
Drapiąc się, przypomniałam sobie historię z małym pieskiem. Wiadomo, że każdy szanujący się mały piesek, jeśli ma okazję, to kąsa po łydkach, a temu z mojej historii chciało się podskoczyć i ugryźć mnie w pupę. Taki widać mój los;)

Customize.org